Palenie: zły nałóg czy elegancka przyjemność?

Każdy kto interesuje się popkulturą, a także marketingiem lub przemysłem tytoniowym, widział słynną reklamę papierosówz kowbojem w roli głównej. Plakat przedstawiał ranchera w swoim naturalnym środowisku: wśród stada koni, z lassem, z rozmarzeniem patrzącego w świetlaną przyszłość. Był on symbolem męskości, lepszego świata, wolności – wszystko to można było osiągnąć dzięki papierosom, które reklamowi kowboje trzymali w ustach, by w oczach wyobraźni chwilę później końcówki ich stanowczo i w „męskim stylu” gasiło kowbojskie obuwie. Pomysł na zareklamowanie wyrobu tytoniowego okazał się tak trafny, że koncern tytoniowy zrezygnował z innych wersji reklamy swojego produktu, zaś dochody firmy w ciągu dwóch lat wzrosły czterokrotnie. Do dziś w psychice wielu osób pozostaje potrzeba realizacji marzeń o wielkości, rebelianckim duchu i dzikości poprzez palenie tytoniu.

Przez lata popularyzacji używek tytoniowych wytworzył się cały savoir-vivre związany z paleniem tytoniu, jak na przykład zasada, że nie powinno się zapalać papierosa od innego papierosa, jedynie od zapalniczki. Jest jednak także grupa palaczy, którzy w geście szacunku dla wyrobu tytoniowego zapalają go jedynie zapałkami, co prawdopodobnie ma źródło w wyżej wspomnianej kulturze palenia wśród kowbojów, którzy nie korzystali z zapalniczek.

Savoir-vivre dla palących oznacza również pewne ograniczenia. Z uwagi na rosnącą świadomość odnośnie zagrożenia związanego z paleniem tytoniu, coraz częściej „kultura palenia” wiąże się z unikaniem palenia w określonych miejscach np. w mieszkaniu gospodarzy, na przystankach, w zatłoczonych miejscach, w niektórych restauracjach i lokalach.

Tytoń zaczęli uprawiać pierwsi mieszkańcy angielskich kolonii w Ameryce, około 1607 roku. W dawnych czasach ludzie żuli tytoń lub palili skręty własnoręcznie zwijane albo też tytoń w fajkach. Jednak do dziś wypracowano popularną formę papierosa, który składa się z cienkiej bibułki (tzw. gilzy), mixu spreparowanych liści różnych odmian tytoniu oraz filtra, który ma na celu zatrzymywać większość substancji smolistych uwalnianych w procesie palenia. Niestety, jak wskazują przeciwnicy palenia, dym papierosowy niesie ze sobą tysiące szkodliwych substancji chemicznych zawartych w tym popularnym produkcie. Producenci papierosów wyszli tym doniesieniom naprzeciw i rozpoczęli produkcje różnych rodzajów papierosów, rozróżnianych według ilości zawartych w nich substancji smolistych i nikotyny. I tak, obecnie produkty nikotynowe, papierosowe dzieli się na: zwykłe („full”), lekkie („light”), ultralekkie („super light”), mentolowe („menthol”), mentolowe lekkie („menthol light”), waniliowe i inne smaki. Oficjalnie na terenie Unii Europejskiej nie można sprzedawać papierosów rozróżniając stopień ich „szkodliwości”. Dlatego opracowano system oznaczania opakowań kolorami, tak aby mimo wszystko konsumenci mogli wybrać to, na czym im najbardziej zależy. Dlatego te „zwykłe” papierosy pakuje się w pudełka w kolorze czerwonym, zaś te lżejsze, z mniejszą ilością szkodliwych substancji – w niebieskie opakowania lub odcienie zbliżone do niebieskiego np. błękitny.

Kultura palenia papierosów rozwija się od lat a przemysł związany z tym sposobem na relaks, czy zabicie nudy wciąż jest „kopalnią złota”. Socjologowie donoszą jednak, że popularność używek tytoniowych zaczyna maleć z uwagi na udowodnione naukowo szkodliwe skutki palenia i modę na „fitt” i zdrowy styl życia. Jaka będzie przyszłość papierosów? To bardzo ciekawe zagadnienie.