Najsłynniejsi pisarze, palący fajki

Sir Arthur Conan Doyle

Sir Arthur Conan Doyle, autor znanych książek o śledztwach Sherlocka Holmesa, był wielkim sympatykiem fajek. Swą fascynację fajkami przeniósł na karty swoich powieści i takim samym miłośnikiem tego produktu uczynił Sherlocka i jego pomocnika i przyjaciela, doktora Watsona. Doyle z lubością palił zarówno fajki jak i tradycyjne papierosy.

J. R. R. Tolkien

John Roland Reuel Tolkien, autor książek „Hobbit, czyli tam i z powrotem”, trylogii „Władca Pierścieni” oraz wielu innych powieści dziejących się w Śródziemiu, z wielkim namaszczeniem i oddaniem palił fajki. Poświęcił wiele miejsca w swoich dziełach tym poczciwym przedmiotom.

C. S. Lewis

Clive Staples Lewis, autor serii „Opowieści z Narnii”, także palił fajkę. Spotykał się ze swoim wiernym kompanem J. R. R. Tolkienem i razem debatowali na najróżniejsze tematy, pomagając sobie nawzajem i delektując się aromatem fajki. Być może najznamienitsze pomysły tych dwóch wielkich pisarzy narodziły się właśnie w kłębach fajkowego dymu…

Bertrand Russel

Bertrand William Arthur Russell, naczelny pisarz i filozof Wielkiej Brytanii, zarzekał się, że doskonale pamięta moment, kiedy stał się sympatykiem fajek. Podobno była to dla niego chwila przełomowa. Russell zaczął palić fajkę mając zaledwie 22 lata.